Twierdza Łomża - warto zobaczyć

Twierdza Łomża - fort

Chcę was zabrać na krótką wirtualną wycieczkę do kolejnej Carskiej twierdzy na współczesnych terenach RP, do stolicy Guberni - Łomży. Tamtejsza twierdza została wybudowana na przełomie XIX i XX wieku jako twierdza okrężna, której głównym celem było zabezpieczenie ważnych szlaków komunikacyjnych i ochrona terenów graniczących z Prusami Wschodnimi. Podobnie, jak inne Carskie twierdze wzniesiono ją nad dużą rzeką, doskonale wykorzystując naturalne ukształtowanie terenu. Łomżyńska twierdza składała się w sumie z pięciu fortów. Forty o numerach I, II, i III zostały zbudowane na prawy brzegu rzeki Narwi i tworząc razem ciągłe obwarowanie. Forty te miały konstrukcję betonową wzmocnioną ziemnymi wałami.

Dwa pozostałe Forty o numerach IV i V miały formę ziemnych redut z drewnianymi schronami. Forty te zostały zbudowane na lewym brzegu rzeki Narwi vis a vis ówczesnego miasta Łomży. W okresie I wojny światowej twierdza w Łomży nie odegrała jednak poważniejszej roli. W późniejszym okresie posłużyła za to dwukrotnie Polskiej armii. Po raz pierwszy w 1920 roku podczas wojny Polsko-Bolszewickiej, następnie w czasie wojny obronnej w 1939 roku. W obu przypadkach najeźdźcom nie udało się zdobyć twierdzy mimo ogromnej przewagi liczebnej. Niemniej jednak, ostatecznie polska armia w celu uniknięcia okrążenia zmuszona była opuścić twierdzę.

Zbliżając się do Łomży dostrzegamy ciekawie wyglądającą wieżę ciśnień Wieża ciśnień Łomża ,którą oczywiście musimy  fotografować :)  Po przejechaniu na prawy brzeg Narwi docieramy do Piątnicy, gdzie zmierzamy do Fortu I, który jako jedyny z “łomżyńskich” fortów nie ma obecnie gospodarza. Po zjechaniu z asfaltowej drogi dojeżdżamy do wysokich wałów ziemnych, których nie da się nie zauważyć. My jesteśmy tu pierwszy raz, więc nie orientujemy się w terenie. Wspinaczka na stromy i wysoki wał to dobry pomysł na zorientowanie się w terenie. Widoki są przednie, z jednej strony rozpościera się przed nami piękna panorama Łomży, z drugiej zaś strony zauważamy w oddali betonowe umocnienia.  Upewniwszy się, że jesteśmy na właściwej drodze ruszamy dalej. Wkrótce napotykamy jednak przeszkodę i zmuszeni jesteśmy pozostawić samochód. Wycieczkę kontynuujemy pieszo.

Fort I Fort I Docieramy do fortu, gdzie potężne obwałowania ziemne ze zmyślnie wkomponowanymi betonowymi umocnieniemi robią na nas spore wrażenie. Ściany umocnień mają od 1,5 do 2 metrów grubości. Fort I nie jest w niestety w najlepszym stanie technicznym - został ogołocony praktycznie ze wszystkiego. Niemniej jednak, bez trudu można sobie wyobrazić jak potężny i trudnym do zdobycia obiektem był w czasach gdy stacjonowało tu wojsko.

Charakterystyczne dla tego fortu są wąskie drogi pomiędzy wysokimi obwałowaniami, które stanowiły dodatkowy element zabezpieczający. W przypadku  wdarcia się do fortu wrogiej piechoty na atakujących czekała taka nie miła niespodzianka. Ztych otworów strzelniczych wylatywał grad pocisków o przerażającej sile rażenia.

Fort I wały Fort I wały Fort I Fort I Fort I Fort I Fort I Fort I

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Fort był w pełni samowystarczalny, posiadał kuchnię, magazyn, wodociąg i inne niezbędne wojsku urządzenia. Według relacji niektórych świadków, podobno wszystkie trzy forty były ze sobą połączone podziemnymi korytarzami, a nawet istnieje legenda o podziemnym tunelu pod Narwią kończącym się w Łomży.

Fort IFort I koszary

Zapuszczamy się do wnętrza fortu. Wchodząc do środka rozpoznajemy pomieszczenia, które kiedyś służyły zapewne jako koszary. Ten nienaturalnie długi garb ziemny stworzony przez człowieka został zmyślnie wkomponowany w krajobraz tak, aby był jak najmniej widoczny. Dalej schodzimy dość szerokim skośnym korytarzem do podziemi. Ostatki naturalnego światła docierają tutaj przez dziurę w stropie.  Przyglądają się tej wyrwie w stropie widać jak potężne są mury fortu. Po zejściu skośnie prowadzącym w dół korytarzem, wchodzimy do dość dużego kwadratowego pomieszczenia, z którego biegnie długi, wąski i wysoki na około 2 metry podziemny tunel. Tutaj już nie dociera żadne światło, a ciemności rozświetlane są tylko przez nasze latarki. Chłód i wilgoć oraz echo, jakie się roznosi stwarzają niesamowitą atmosferę, nietrudno sobie wyobrazić, jaki tu musiał panować hałas, gdy biegło tym korytarzem kilku ludzi w ciężkich żołnierskich buciorach. Na naszej drodze spotykamy jednak wodę, którą po krótki namyśle postanawiamy sforsować.

Fort I widok Fort I wyrwa w stropie Fort I poterna Fort I poterna

Mamy jednak pecha bo nasz aparat nurkuje w wodzie. Niestety zepsuła się lampa błyskowa, bez której robienie zdjęć w podziemiach jest praktycznie niemożliwe. Idziemy jednak dalej. Zalany korytarz kończy się gwałtownym skrętem, za którym znowu robi się sucho i jaśniej dzięki umieszczonym wysoko okrągłym świetlikom. Świetliki dają wystarczającą ilość światła, aby można było się poruszać bez latarek, których my jednak na wszelki wypadek nie gasimy. Tym korytarzem docieramy do następnego złamania korytarza i nie wielkiego pomieszczenia, szkoda, że nasz aparat uległ uszkodzeniu, bo takie widok takiego "WC" to rzadkość ;) Ruszamy dalej przez krótki korytarzyk i następne niezbyt duże pomieszczenie, w którym są umieszczone po środku drzwi, a raczej były kiedyś umieszczone, bo w chwili obecnej w grubych betonowych ścianach wystają tylko zawiasy i potężna stalowa zardzewiała futryna. Po obu stronach drzwi rozmieszczone są otwory strzelnicze, pod którymi znajduje się dziwna metalowa konstrukcja, która za pewne służyła jako jakaś platforma do zamocowania działa lub ciężkiego karabinu maszynowego.

Opuszczamy jednak Fort I i kierujemy się do Fortu II, który znajduje się obecnie w prywatnych rękach i jak wiemy jego właściciel od kilku lat stara się aby przywrócić mu jego dawną świetność.

Fort IIPo dotarciu na miejsce trochę nieśmiało wchodzimy na prywatny teren, po którym kręci się jakiś mężczyzna. Okazuje się, że jest on pracownikiem a bez zgody właściciela możemy obejrzeć fort tylko z zewnątrz  :(  Cieszymy się jednak i z tego. Z zadowoleniem stwierdzamy, że fort rzeczywiście sprawia wrażenie zadbanego. Wizyta w forcie II kończy się szybko i wracamy do samochodu, gdzie zauważamy spacerujące kuropatwy z młodymi. To niewątpliwie dodatkowa atrakcja takich wycieczek w teren :) Ponieważ przeholowaliśmy z czasem zaplanowanym na zwiedzanie fortów w Piątnicy podejmujemy decyzje, że musimy zrezygnować z odwiedzenia Fortu III, w którym jak wiemy mieści się strzelnica.

Fort II Fort II Fort II Młode kuropatwy w twierdzy Łomża :)

Opuszczamy Piątnicę z lekkim żalem, że nie zobaczyliśmy wszystkich fortów ale pocieszamy się myślą, że czekają nas jeszcze inne wcale nie mniej interesujące atrakcje i ruszamy na północ Polski.

Realacjonował AloszaAK

Zapraszam na Facebook
Zapraszam na Tweeter
Zobacz Filmy!
Zapraszam na Google+